newsletter
[contact-form-7 404 "Not Found"]

Agencje rekrutacyjne – kto zyska, a kto straci?

1413
[social_warfare]

Agencje rekrutacyjne odnotowują spadki w notowaniach na giełdzie w związku z pogłębiającym się kryzysem. Z kolei w lutym 2020 roku Work Service podpisał warunkową umowę inwestycyjną z Gi Group. Skąd taka decyzja?

GI Group powoli przejmuje europejskie agencje rekrutacyjne

W 2018 roku Gi Group wywodząca się z Włoch, międzynarodowa agencja pracy na czele z Stefano Colli-Lanzi przejęła irlandzką agencję rekrutacyjną Grafton Recruitment, jedną z największych agencji rekrutacji i selekcji stałej oraz tymczasowej.

Już wtedy Gi Group stał się właścicielem marki na rynku czeskim, polskim, słowackim oraz węgierskim.

Jednak na tym nie osłabł apetyt GI Group, jeśli chodzi o zwiększanie swoich wpływów w Europie. Pomimo pogłębiającego się kryzysu czytamy o kolejnych inwestycjach grupy.

W lutym 2020 roku Work Service (spółka sektora usług personalnych w Polsce i regionie CEE notowana na giełdach w Polsce i Londynie) i Gi Group podpisali warunkową umowę inwestycyjną. Gi Group planuje przejęcie kontrolnego pakietu akcji spółki i zgodnie z umową dofinansuje Work Service kwotą w wysokości 210,2 mln zł – podaje serwis money.pl

W trakcie procesu pozyskiwania branżowego lub finansowego inwestora strategicznego Gi Group okazała się najbardziej wszechstronnym i idealnym strategicznie partnerem, inwestorem oraz przyszłym akcjonariuszem spółki. Dzięki inwestycji Gi Group w Work Service będziemy w stanie zakończyć wieloletni proces restrukturyzacji, a także ponownie skoncentrować się na naszej działalności oraz możliwościach rozwoju. Jesteśmy dumni, że możemy rozpocząć stałą współpracę z jedną z wiodących i odnoszących największe sukcesy firm zajmujących się rozwiązaniami HR na świeciepowiedziała prezes Work Service Iwona Szmitkowska, w oficjalnym komunikacie Work Service.

W komunikacie napisano także, że Gi Group ustaliło warunki nabycia ok. 56% akcji Work Service i po realizacji tej transakcji, zgodnie z obowiązującymi przepisami, będzie musiało ogłosić wezwanie do zapisywania się na sprzedaż akcji w wysokości co najmniej 66%.
Oczywiście zainteresowanie Gi Group agencją rekrutacyjną nie dotyczy tylko polskiego oddziału.

Spółka Gi International (której całościowym właścicielem jest Gi Group) złożyła jeszcze dwa wnioski do właściwych organów antymonopolowych, tj. w Czechach oraz w Niemczech, w sprawie wyrażenia zgody na przejęcie kontroli nad Work Service.

Inwestor jest w trakcie przygotowywania pozostałych wniosków do właściwych organów antymonopolowych, które zostaną złożone w terminie późniejszym. Jak widać firma, mimo kryzysu nie poprzestaje na inwestycjach.

Agencje rekrutacyjne – trading view

Randstad

Hays

Jeden z naszych zaprzyjaźnionych „traderów”, który ostrzegał nas już przed kryzysem na giełdzie skomentował powyższą sytuację:

Wygląda na to, że notowania Randstadu spadną jeszcze bardziej ze względu na błędne koło firm, które zaczęły upadać. Publikowanych jest znacznie mniej ofert pracy, a przymusowa kwarantanna sprzyja wzrastającemu bezrobociu. Według mnie jedynym sposobem na uniknięcie kryzysu gospodarczego jest wsparcie rządów, które mogłyby skutecznie utrzymać działalność firm, tak, aby rynek pracy mógł szybciej wrócić do równowagi. Problem polega na tym, że ustawa równoważąca głęboko uderzy w globalne firmy, ponieważ różne kraje reagują na kryzys w bardzo różny sposób. Moim zdaniem takie agencje rekrutacyjne jak Hays i Randstad mogą przetrwać kryzys w stanie nienaruszonym tylko wtedy, gdy zapewnią swoim biurom regionalnym większą autonomię komentuje nasz ekspert.

Czy ktokolwiek ma w tej chwili idealne rozwiązanie na tę sytuację? Czy ktoś może przewidzieć to, co wydarzy się za miesiąc, trzy miesiące? Raczej nie. Być może ratunkiem dla agencji jest możliwość rekrutacji zdalnej i skupienie się na stanowiskach, które tę pracę zdalną mogą wykonywać.

W ubiegłym tygodniu z okazji prima aprilis na oficjalnym facebookowym profilu agencji Devire pojawił się wpis na temat połączenia się firmy z agencją Micheal Page i powstaniu nowej identyfikacji wizualnej.

Pół żartem, pół serio – kto wie czy takie połączenie sił w sytuacji kryzysu nie będzie dobrym rozwiązaniem w przyszłości.

Szukasz pracy? Odwiedź serwis HR-LINE.