Zdjęcie jest ilustracją do artykułu: Credit Suisse przejęty przez UBS - co wiemy do tej pory?
|

Credit Suisse przejęty przez UBS – co wiemy do tej pory?

Najprawdopodobniej do końca roku zakończy się proces przejęcia banku Credit Suisse przez UBS. Jak wyglądało przejęcie? Co wiemy o losach polskich pracowników, zatrudnionych w placówkach szwajcarskiej instytucji w Warszawie oraz Wrocławiu?

19 marca bieżącego roku ogłoszono informację, że szwajcarski bank inwestycyjny UBS Group AG dokona akwizycji Credit Suisse za 3 mld franków szwajcarskich (3,2 mld dolarów). W transakcji uczestniczył rząd Szwajcarii oraz tamtejszy Urząd Nadzoru Finansowego. Jest to największa transakcja bankowa od kryzysu finansowego w 2008 roku. Powstały bank będzie rozporządzał łącznie kapitałem o wysokości ok. 1,6 bln dolarów.

– Jesteśmy teraz jedną szwajcarską globalną firmą i razem jesteśmy silniejsi. Rozpoczynamy działalność skonsolidowanej grupy bankowej, a naszym głównym priorytetem nadal pozostaje to samo: obsługiwać naszych klientów z najwyższą jakością – skomentował przejęcie Colm Kelleher, Przewodniczący Rady Dyrektorów w UBS Group AG.

Zaistniała sytuacja odbiła się szerokim echem w środowisku finansowym na całym świecie. Ma to związek z wieloma kontrowersjami wokół Credit Suisse i nietrafionymi decyzjami biznesowymi, które mogły się zakończyć nawet upadłością instytucji. Z perspektywy polskiego rynku powstaje również pytanie o los polskich pracowników zatrudnionych w oddziałach CS w Warszawie oraz Wrocławiu.

Historia przejęcia

Credit Suisse na przestrzeni ostatniej dekady miał wiele problemów wizerunkowych oraz finansowych. W 2014 r. szwajcarski potentat publicznie przyznał, że pomagał bogatym Amerykanom w unikaniu płacenia podatków, co skończyło się karą nałożoną przez administrację USA w wysokości 2,6 mld dolarów. Trzy lata później bank musiał zapłacić 5,3 mld dolarów kary za dystrybucję nieetycznych produktów finansowych opartych na hipotekach.

Credit Suisse zasłynął również w ostatnim czasie z nietrafionych inwestycji. W 2021 r. firma ogłosiła, że straty finansowe wynikające z upadłości funduszów Archegos Capital – za który odpowiadał kontrowersyjny amerykański biznesmen Bill Hwang – oraz Greensill Capital wyniosły ok. 4,4 mld franków szwajcarskich.

Te wszystkie czynniki znacząco przyczyniły się do trudnej sytuacji finansowej Credit Suisse, którego zarząd rozważał nawet w pewnym momencie ogłoszenie upadłości. Ostatecznie w marcu tego roku instytucja otrzymała pożyczkę w wysokości 50 mld franków szwajcarskich od Narodowego Banku Szwajcarii. Dzięki temu CS utrzymało płynność finansową, co ochroniło wielu klientów przed utratą swoich oszczędności. Kilka dni później ogłoszono decyzję o przejęciu aktywów banku przez UBS, w czym miały swój udział szwajcarskie instytucje nadzoru finansowego.

– Decyzja nastąpiła po tym, jak Szwajcarski Federalny Departament Finansów, Szwajcarski Bank Narodowy oraz FINMA poprosiły obie firmy o sfinalizowanie transakcji w celu przywrócenia niezbędnej pewności w stabilność szwajcarskiej gospodarki i systemu bankowego – czytamy w oświadczeniu na stronie Credit Suisse.

– W obliczu niedawnych nadzwyczajnych i bezprecedensowych okoliczności ogłoszona fuzja była najlepszą możliwą opcją. To był niezwykle trudny czas dla Credit Suisse. Pomimo że zespół pracował niestrudzenie, aby rozwiązać wiele istotnych problemów i realizować nową strategię, zostaliśmy zmuszeni dzisiaj znaleźć rozwiązanie, które będzie trwałe – tak na temat akwizycji powiedział Axel P. Lehmann, Przewodniczący Rady Dyrektorów Credit Suisse.

Likwidacja Credit Suisse – co dalej z polskimi pracownikami?

Jak podają przedstawiciele instytucji, cały proces połączenia obydwu banków potrwa najprawdopodobniej do końca 2023 r. Na ten moment Credit Suisse AG – podobnie jak UBS Group AG – będzie nadal funkcjonować jako „bank wewnątrz banku”. Pełna integracja obu działalności będzie przeprowadzana stopniowo i z rozwagą w ramach podejścia fazowego. W całym tym okresie klienci Credit Suisse mają być ciągle obsługiwani, a pracownicy dalej otrzymywać pensję – wynika z oświadczenia UBS.

Cała sytuacja ma również istotny aspekt ludzki. Według raportu Bloomberg nawet połowa osób, zatrudnionych w Credit Suisse na całym świecie może zostać zwolniona. Różne źródła podają, że łączna suma zlikwidowanych miejsc pracy może wynieść od 30 do 45 tys. 

Zwolnienia najprawdopodobniej zostaną przeprowadzone również w Polsce. W warszawskim oddziale banku zatrudnionych jest około 1000 pracowników, natomiast we Wrocławiu ponad 5100. Do tej pory byli odpowiedzialni za obsługę klientów z Europy, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Jak wynika z doniesień medialnych, zostali oni poinformowani o zaistniałej sytuacji i potencjalnych zwolnieniach. Biorąc pod uwagę dane z Bloomberga, może to oznaczać, że ok. 3000 polskich pracowników szwajcarskiego banku będzie zmuszonych do znalezienia nowej pracy.

Autor: Adam Łaba

Źródła: Credit Suisse

Więcej na temat Credit Suisse znajdziesz tutaj.

***

Zobacz również:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Sprawdź wszystkie komentarze