newsletter
[contact-form-7 404 "Not Found"]

Im dłużej tym (nie)lepiej? – Job-hopping

1106
[social_warfare]

Jeszcze niedawno pracowanie w jednej firmie, było postrzegane w kontekście „im dłużej, tym lepiej”. Jednak w ostatnim czasie rośnie nowy trend pokazujący, że szybka zmiana pracy może przynieść pewne korzyści. Dla kogo jest job-hopping i jak widzą go rekruterzy?

Job-hopperzy to określenie na osoby, które często zmieniają pracę. Termin ten pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie statystyczny pracownik przez całą swoją karierę pracuje dla kilkunastu różnych firm. Przez wiele lat średnia dla pracującego Polaka wynosiła zaledwie kilku pracodawców. Nie zmieniło się to nawet po transformacji ustrojowej, po której bezrobocie poszło w górę, a niepewność pracy utrzymywała się na wysokim poziomie. Dopiero niedawno weszła do Polski moda na bycie tak zwanym „skoczkiem” – Gazetaprawna.pl

Job-hopping to trend Millenialsów?

Mają reputację leniwych, roszczeniowych, niedojrzałych, niezaangażowanych kandydatów do pracy. A może oni po prostu wiedzą czego chcą? Pracują mądrzej, a nie ciężej?

Millenialsi to kontrowersyjna grupa pracowników, której trend job-hoppingu od razu przypadł do gustu.

Na stronie Karen Mccullough czytamy, że według  Gallupa tylko 29% Millenialsów jest zaangażowanych w pracę, 55% ocenia siebie jako „niezaangażowanych”, a 16% twierdzi nawet, że są „aktywnie niezaangażowani”. Według ostatnich badań przeprowadzonych przez  Udemy, młode pokolenie Millenialsów (w wieku 21-24 lat) jest prawie dwukrotnie bardziej narażone na nudę w pracy (38%) niż ich koledzy z okresu Baby Boomer (22%).

Rekruterzy powinni zmienić swoje myślenie o tym, dlaczego ktoś opuszcza dane stanowisko. Jeśli nie chodzi tu o złe traktowanie lub defraudację to może chodzić np. o wyższe ambicje  kandydata. Jeśli Millenialsi chcą nadal rozwijać swoje umiejętności, a ich firma nie daje im takich możliwości, to dlaczego nie mieliby odejść? – Workable.

Karen Mccullough dodaje:

Zmiana pracy to najszybsza droga do wyższego wynagrodzenia, zwłaszcza dla pracowników na najniższym szczeblu, ale nie zawsze chodzi tu o pieniądze. W wielu przypadkach Millenialsi są tak naprawdę skłonni do obniżenia wynagrodzenia, aby pracować dla firmy, która lepiej odpowiada ich wartościom i oferuje pracownikom większe zaangażowanie.

Zalety Job-hoppingu

Job-hopping daje możliwość zdobycia nowych umiejętności i doświadczeń. Nowe obowiązki to też nowe możliwości. 

„Kadencja jest świetna, ale nie kosztem budowania bardziej zróżnicowanego zestawu umiejętności”. – Kyle Kensing, redaktor treści online w CareerCast –  Goodcall

Szybkie przechodzenie z pracy do pracy służy również skróceniu czasu potrzebnego na rozwój kariery, a co za tym idzie, na awans zawodowy. 

„Często mówię moim klientom, aby myśleli o tym w ten sposób: im bardziej zwiększasz swoją ekspozycję na nowe możliwości, tym bardziej możesz wykorzystać te możliwości rozwoju, budowania umiejętności i awansu” – mówi Erica Golden, konsultantka kariery, strateg ds. Talentów – Goodcall.

Dzięki częstym zmianom pracy zyskujemy też większe umiejętności adaptacji i komunikacji.

Na blogu Hire Hive czytamy, że osoby często zmieniające pracę są uważane za osoby podejmujące ryzyko, co może być punktem sprzedaży w zależności od rodzaju firmy. Regularna zmiana pracy oznacza, że pracownik skłonny jest „rozejrzeć się” po okolicy i dowiedzieć się, co mu się podoba, a co nie, zanim (w końcu) się ustatkuje. Takie podejście pokazuje, że job-hopperzy są wytrwałymi, ale także elastycznymi i zdolnymi do adaptacji pracownikami.

Job-hopping oczami pracodawcy i rekrutera

Proces rekrutacji jest czasochłonny, równowaga firmy jest tu kluczowa, a gdy trafia się na CV kogoś, kto nie trzyma się jednej pracy dłużej niż rok może to zniechęcać od samego początku.

Większość branż ceni sobie długotrwałość. Firmy poświęcają sporo pieniędzy i czasu na szkolenie nowych pracowników, dlatego mądrze byłoby zaprezentować się jako dobra inwestycja dla potencjalnego nowego pracodawcy. Prezentowane kwalifikacje w CV powinny sygnalizować, że dana osoba zmieniła pracę dopiero po wniesieniu namacalnego wkładu lub osiągnięciu celu. – CBTnuggets.com.

„Potrzeba dużo czasu, wysiłku i zasobów, aby znaleźć utalentowanych ludzi do świetnej pracy, a kiedy pracodawca ich znajduje, z pewnością nie chce, aby po prostu przeszli” – mówi Robin Schooling, dyrektor działu HR z Baton Rouge – Goodcall.

Job Hopping we właściwy sposób

Kiedy już czujemy, że zmiana pracy jest tą właściwą ścieżką, należy upewnić się, że robimy to w określonym celu, aby nie skończyć z syndromem „skakania” od pracy do pracy.

Przed zmianą pracy najlepiej:

  • Określić, co zyskamy
  • Nie robić nic zbyt pochopnie
  • Postarać się o to, by wyjść na tym z klasą i nie palić mostów
http://themuse.com

Job-hopping to część nowoczesnego modelu pracownika, który jeszcze w wielu miejscach nie zyskał zaufania i pozytywnej reputacji. Jest to jednak pewnego rodzaju ewolucja w dotychczasowym trybie pracy, a każdy rozwój wiąże się z nowymi możliwościami. Czym jeszcze zaskoczą rekruterów kandydaci w najbliższym czasie?

Czytaj również – Zombie jobs czyli miejsca pracy na wymarciu

Czytaj również – Rekrutacja w nowej rzeczywistosci

Autor: Nina Jacyszyn