newsletter
[contact-form-7 404 "Not Found"]

Kandydat, który może zniszczyć Twoją reputację

614
[social_warfare]

Udało Ci się znaleźć idealnego kandydata do pracy. Wszystko przebiega bezproblemowo, a Ty liczysz na szybkie zakończenie rekrutacji. Kandydat zainteresowany, managerowie zadowoleni – wszystko idzie zgodnie z planem. Do czasu. Nagle kontakt ze strony pe potencjalnego pracownika się urywa. Piszesz, dzwonisz, niestety bez skutku. Twoje starania i czas poszły na marne. To jednak nic w obliczu łatki rekrutera, który zawala projekt i rekomenduje niepoważnych kandydatów.

Czym jest ghosting?

Ghosting to termin, który wywodzi się z… randkowania. Jest on używany do opisania sytuacji, w której ktoś nagle „znika” i przestaje się komunikować. Coraz częściej z tym określeniem spotykamy się także w rekrutacji kiedy mówimy o kandydacie – duchu.

Liczba kandydatów, którzy nie odpowiadają na wiadomości, bez odzewu nie przychodzą na spotkania rekrutacyjne lub co gorsza nie pojawiają się lub znikają pierwszego dnia pracy, cały czas przybywa. Powoli ghosting zaczyna być nazywanym trendem na rynku pracy. W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badanie, które pokazało, że aż 95% rekruterów miało do czynienia z ghostingiem.

Z życia wzięte…

„Pozytywnie udało nam się zakończyć rekrutację dla kluczowego klienta. Kandydat idealnie wpasował się w profil i był dostępny od zaraz. Cieszyliśmy się z dobrej faktury i zadowolenia klienta. Niestety sytuacja nabrała nieoczekiwany obrót…

Dzień, w którym nowozatrudniona osoba zaczęła pracę wyglądał zupełnie normalnie aż do pory lunchu. Pan wyszedł na obiad i już z niego nie wrócił. Sprawa wyglądała dosyć poważnie, ponieważ nie było z nim żadnego kontaktu. Współpracownicy zaczęli się obawiać, że mogło stać się coś poważnego – może jakiś wypadek lub inna nieoczekiwana historia. Kiedy nie udało się wyjaśnić sytuacji w ciągu dwóch najbliższych dni klient wrócił do nas z prośbą o pomoc. My także bezskutecznie próbowaliśmy nawiązać kontakt z rekomendowaną przez nas osobą.

Trwało to dwa tygodnie. Ostatecznie otrzymaliśmy maila z informacją, że Pan bardzo nas przeprasza, ale dostał inną propozycję pracy, więc rezygnuje. Szok i niedowierzanie. W ciągu wieloletniej historii firmy nie spotkaliśmy się z taką sytuacją. Nie pozostało nam nic innego, jak wrócić do klienta z informacją zwrotną i przeprosinami. Niestety ta historia ciągnęła się za nami przez długi czas, a odbudowanie zaufania u klienta trwało jeszcze dłużej.”

To dzieje się naprawdę

Historia wydaje się być niewiarygodna, ale jest prawdziwa. Opowiedziała nam ją jedna z naszych czytelniczek, podczas gdy zbieraliśmy materiały do tego artykułu. Poznaliśmy więcej podobnych historii o znikających kandydatach i tego konsekwencjach. Zaczęliśmy zastanawiać się czy coś można zrobić, aby uniknąć podobnych sytuacji. Co prawda nie zdarzają się one często, ale zawsze warto się zabezpieczyć. Czy jest więc jakiś złoty sposób na ich uniknięcie? Na pewno nie, ale są metody, które mogą nam w tym pomóc.

Jak poradzić sobie z ghostingiem?

Możesz poprowadzić ten proces w taki sposób, aby był miłym doświadczeniem dla obu stron. Wystarczy, że będziesz się trzymać kilku zasad, o co warto poprosić także kandydata. Bądźcie dla siebie partnerami. Już na starcie podkreśl, jak bardzo Ci na tym zależy. Zachowanie kultury feedbacku, terminować, zaangażowanie to nie tylko wyraz szacunku, ale także reguły, które pozwolą Ci zachować dobrą reputację. Bądź po prostu fair!

Najważniejsze w procesie rekrutacji jest podejście do kandydatów. Pamiętaj, aby traktować ich w taki sam sposób w jak sam chciałbyś być traktowany.

Brak profesjonalizmu rekrutera może skutecznie odstraszyć kandydata. Stosowanie dobrych praktyk w ostateczności przyczynia się do efektywności procesów rekrutacyjnych, a także wpływa zarówno na wizerunek Twój, Twojej firmy i klienta (jeżeli prowadzisz projekty zewnętrzne. Kandydat doceni starania, a jeżeli nie to jest szansa, że karma do niego wróci. Być może spotkacie się jeszcze kiedyś na swojej drodze zawodowej, a Ty już będziesz wiedzieć z kim masz do czynienia.

Proś o szczery feedback

Warto zachęcić kandydata do mówienia szczerze, o tym czego się obawia lub co mu nie odpowiada w przedstawionej ofercie/firmie. Dzięki temu dostaniesz sygnał do dalszego działania. Będziesz mógł spróbować rozwiać jego wątpliwości. Jeżeli jednak się nie uda zaoszczędzisz czas swój, kandydata i innych osób zaangażowanych w projekty. I to nie tylko na etapie rekrutacji, ale także w późniejszym czasie gdyby ta osoba została zatrudniona. Wtedy mogłoby być jeszcze gorzej, bo do straty czasu, doszłaby także strata pieniędzy i uwagi, która mogłaby być poświęcona właściwej osobie.

Angażuj

Czasami rekrutacje potrafią trwać naprawdę długo, np. z uwagi na wieloetapowość. To szczególnie trudne wyzwanie, aby po drodze nie stracić kandydata. Dlatego przez cały okres należy utrzymywać z nim regularny kontakt i angażować, angażować, angażować. Może to być szybki telefon informacyjny lub podrzucenie ciekawego artykułu.

Niech jednak długość rekrutacji nie będzie wymówką do kontaktu z kandydatem. Budowanie zaangażowania w umacnianiu każdej relacji jest niezwykle ważne.

Konstruktywna odpowiedź

Konstruktywna odpowiedź zwrotna należy się każdemu. Dlatego warto zwrócić uwagę, aby kandydat dostał wyczerpującą odpowiedź na temat swojego udziału w rekrutacji. To czy wykorzysta tę wiedzę zależy od niego. Ważne, że Ty dopełnisz swoich obowiązków i do końca będziesz zwyczajnie w porządku.

Nawet jeżeli do przekazania jest negatywna informacja zwrotna to pamiętaj, że jest ona lepsza niż jej brak. Ghosting odnosi się nie tylko znikających kandydatów, ale także znikających rekruterów. Więcej na ten temat będzie jednak w naszym kolejnym artykule.

Nie bój się oceny

Kiedy uda Ci się zamknąć projekt poproś swoich kandydatów o ocenę rekrutacji bez względu na to czy zakończyła się dla nich sukcesem. Informacje, które otrzymasz mogą Ci pomóc lepiej planować kolejne procesy, a także w konsekwencji usprawnić Twoją pracę. To także ciekawy kierunek do globalnego spojrzenia na projekt – także od strony potencjalnego pracodawcy.

Skąd bierze się ghosting?

Każdy ma inną sytuację życiową, plany, osobowość. Często po drugiej stronie są osoby, które boją się zmiany lub są jej niepewni. Są też tacy, którzy po prostu rezygnują i obawiają się konfrontacji. Decyzji nie wspierają także długie, wieloetapowe procesy i brak informacji ze strony rekrutera/potencjalnego pracodawcy.

Rynek pracownika trwa. Kandydaci mają większą dowolność w wybieraniu ofert pracy – pomimo że pandemia spowolniła rozwój rynku pracownika. Bezrobocie także jest znacznie niższe niż kilka lat temu.

Nie słuszne jest zrzucanie całej winy związanej z ghostingiem na pracodawców. Kandydatom do pracy zdarza się to równie często. Wszystkim należy się chwila refleksji i wybranie „dobrej strony mocy”. Tylko wzajemny szacunek może nas uratować.

Mimo to rekruterzy i pracodawcy też potrafią mieć swoje za uszami…

Autor: Magdalena Pietruczuk

Czytaj także: Magnes na Millenialsów

#MagazynRekruter #HR #rynekpracy #rekrutacja #cadidateexprience #rynekpracownika