newsletter
[contact-form-7 404 "Not Found"]

Pracownicy z Ukrainy – mniej informatyków i specjalistów

501
[social_warfare]

W 2020 roku pracownicy z Ukrainy dostali o 17 tys. pozwoleń na pracę mniej, w porównaniu do analogicznego okresu z 2019 roku, co oznacza spadek o 11%. Liczba zezwoleń dla informatyków z Ukrainy zmniejszyła się o połowę, a specjalistów o 28%. Najwięcej przybyło lekarzy (+250%), pielęgniarek (+80%) oraz pracowników biurowych (+18%) – według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Barometr Polskiego Rynku Pracy 2020 podaje, że na początku tego roku Ukraińców zatrudniała co dziesiąta firma w Polsce. W co piątej z nich pracownicy z Ukrainy zajmowali stanowiska średniego szczebla, a wyższego w zaledwie co dziesiątej.

Czytaj także – Ukraińcy znikają z polskiego rynku pracy

Lockdown polskiej gospodarki i utrudnienia w ruchu granicznym spowodowały, że zainteresowanie wykwalifikowanymi specjalistami z Ukrainy spadło w niemal każdym zawodzie. Wyjątków jest niewiele, bo chociaż procentowe przyrosty wśród lekarzy czy pielęgniarek robią wrażenie, to wciąż mówimy o nielicznej grupie, odpowiednio 23 i 9 osób, spośród ogółu 145 tys. zezwoleń dla Ukraińców. Warto także odnotować wzrost o 50 osób ukraińskiej kadry kierowniczej w Polsce. Sytuacja informatyków jest bardziej złożona, bo chociaż otrzymali mniej zezwoleń, to popyt na nich w ostatnich miesiącach nie zmalał. Zamiast przyjeżdżać do Polski wykonują telepracę z domu, zmniejszając tym samym ryzyko opóźnienia realizacji projektu zauważa Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Pracownicy z Ukrainy w Polsce – przybyło medyków

Z powodu pandemii w pierwszym półroczu 2020 roku, Ukraińcom wydano o 17 tys. zezwoleń na pracę mniej w porównaniu do 2019 roku, ich liczba wśród osób pełniących rolę kierowników, wyższych urzędników lub przedstawicieli władz publicznych zwiększyła się. W pierwszym półroczu 2019 roku było ich 404, obecnie – 456. Jak podkreślają eksperci Personnel Service, taki wzrost na stanowiskach kierowniczych w dobie kryzysu świadczy o rosnącym zaufaniu dla umiejętności pracowników z Ukrainy ze strony polskich pracodawców. Jednak w ogólnej liczbie wydanych zezwoleń (145 tys.), pracownicy wyższego szczebla stanowią zaledwie 3 promile.

Nie powinno dziwić, że wzrost zatrudnienia Ukraińców nastąpił w branży medycznej – lekarzom i pielęgniarkom wydano o ponad 20 zezwoleń więcej niż przed rokiem, ale to nadal kropla w morzu potrzeb polskiej służby zdrowia. Natomiast znaczny przyrost zanotowano wśród pracowników biurowych, gdzie w porównaniu z ubiegłym rokiem wydano o 1139 zezwoleń więcej, co daje tej grupie 5,1% udziału pośród wszystkich zawodów.

Pozorny spadek zainteresowania informatykami z Ukrainy

W stosunku do ubiegłego roku, liczba wydawanych zezwoleń na pracę spadła najbardziej dla: informatyków, których liczebność zmniejszyła się o połowę (z 1,2 tys. do 600), specjalistów (-28% r/r) oraz robotników przemysłowych i rzemieślników – z 63 tys. do 50 tys. (-20% r/r). Podobny spadek o 1/5 nastąpił wśród rolników i leśników. Na rynku pracy ubyło również operatorów i monterów maszyn, a także techników i średniego personelu – odpowiednio po -9% i -8% r/r.

Czytaj także – Rynek pracy na Ukrainie a sytuacja w Polsce

Jedynie w przypadku informatyków możemy mówić o pozornym spadku zainteresowania ich usługami, które w rzeczywistości zostały po prostu przeniesione do kanału zdalnego. Ukraińcy o innych specjalizacjach odczuli skurczenie się rynku pracy w Polsce. Nasze firmy będą znów po nich chętniej sięgać, gdy wrócimy na ścieżkę stabilnego wzrostu gospodarczego. A to nastąpi raczej nie wcześniej niż w kolejnym roku. Warto natomiast zwrócić uwagę, że o ile podczas pandemicznego kryzysu radzimy sobie z okrojoną liczbą specjalistów z Ukrainy na rynku, to osoby wykonujące prace proste, których nie chcą się podejmować Polacy, wydają się nie do zastąpienia – podsumowuje Krzysztof Inglot.

Sytuację z pracownikami z Ukrainy śledzimy dla Was na bieżąco od początku pandemii. Bądźcie z nami na bieżąco.