newsletter
[contact-form-7 404 "Not Found"]

Programowanie w erze COVID coraz bardziej popularne wśród Polaków

362
[social_warfare]

Sektor IT nadal potrzebuje specjalistów, a programowanie to najczęstszy wybór przy przekwalifikowaniu się. Próbę podejmują nawet osoby, które nigdy nie miały nic wspólnego z branżą nowych technologii. W ostatnich miesiącach szczególnym powodzeniem na rynku pracy cieszyli się specjaliści wysokiej klasy, ale też początkujący testerzy.

Pandemia koronawirusa zmusiła wielu do przedefiniowania swoich celów zawodowych. Niektóre sektory gospodarki zostały zamrożone. Część z nich – jak branża turystyczna, gastronomiczna czy eventowa – nadal boryka się z ogromnymi problemami, a co za tym idzie zwolnieniami. Tym zmianom opiera się sektor IT. Marcowe dane Biura Statystyki Pracy – agencji rządowej w USA – wskazują, że w ciągu następnej dekady zatrudnienie w branży technologicznej wzrośnie o 11%, a to przyniesie około pół miliona nowych miejsc pracy w USA do 2029 roku. W Polsce – według portalu pracuj.pl – gotowość przebranżowienia deklaruje 40% zatrudnionych i aż 65% bezrobotnych. 

Tuż przed wybuchem pandemii zmieniłam jedną agencję eventową na drugą. Z dnia na dzień klienci odpłynęli, a mój pracodawca optymalizował koszty. To oczywiste, że chciał być lojalny wobec pracowników z dłuższym stażem. Zostałam bez zajęcia, skromnymi oszczędnościami i sporą ilością czasu – wspomina Katarzyna Bocianowska, dziś testerka oprogramowania IT i dodaje: – Zaczęło się niewinnie. Uznałam, że umiem pisać, więc chciałam zwiększyć swoje kompetencje robiąc kursy online z SEO. Potem zaczęłam stawiać pierwsze kroki w CSS i HTML, oglądałam coraz poważniejsze tutoriale, aż w końcu zdecydowałam zapisać się na dużo bardziej zaawansowany kurs testera. Przeprowadzony online i tak teraz też pracuję – zdalnie. To też miało wpływ na wybór. Nie muszę już obawiać się obostrzeń sanitarnych i pracuję tam gdzie aktualnie się znajduję, a wybór pracodawcy nie jest ograniczony tylko do jednego miasta.

Humaniści też chcą kodować

Według raportu opublikowanego w marcu przez Red Hat, międzynarodową firmę z branży IT, programowanie było głównym wyborem dla osób, które chcą zmienić zatrudnienie. Ogólnoeuropejskie badanie – Red Hat ma również przedstawicielstwo w Polsce – przeprowadzony wśród ponad 31 tys. dorosłych wykazało, że 51% ankietowanych nabyło nową umiejętność od początku pandemii COVID-19, a kodowanie było najpopularniejszym sposobem na poprawę perspektyw zawodowych.

Z danych Red Hat można wysnuć wniosek, że o karierze w branży IT coraz częściej myślą osoby, które do tej pory w żaden sposób nie były związane z sektorem technologii cyfrowej. Aż 79% badanych nie pracowało nigdy w sektorze IT, a 71% nie posiadało wykształcenia naukowego, technicznego ani udokumentowanych wysokich umiejętności matematycznych. Główną motywacją związaną z przebranżowieniem było poszukiwanie nowej pracy, która da stabilność i bezpieczeństwo zatrudnienia.

Wysokie płace, korzystne opodatkowanie

Po początkowych zawirowaniach w sektorze IT, spowodowanych głównie problemami kontrahentów, branża nowych technologii przeszła do ofensywy wywołanej przez nowe okoliczności. Ludzie zmuszeni są w dużej mierze do pracowania czy uczenia się z domu. Natomiast wiele firm zdało sobie sprawę z tego, że muszą przyspieszyć swoją cyfrową transformację. Dlatego popyt na narzędzia automatyzujące pracę, komunikację, rozwiązania chmurowe czy dotyczące cyberbezpieczeństwa znacząco wzrósł.

Na rynku pracy zwiększyło się zapotrzebowanie na osoby wysoko wykwalifikowane, które z miejsca są wartością dodaną dla firmy. Najbardziej pożądanymi na rynku pracy w sektorze IT są specjaliści Security, Big Data czy DevOps – tłumaczy Marek Czyżewski, CEO serwisu Pravna.pl

Wysokiej klasy specjaliści z branży IT są poszukiwani na rynku pracy, a odbicie tego widać w zarobkach. Według „Raportu z badania społeczności IT 2021”, przygotowanego przez portal Bulldogjob – ponad połowa pracowników IT otrzymała podwyżki w 2020 roku. Natomiast aż 75% respondentów spodziewa się wzrostu wynagrodzenia w 2021 roku. Według analizy osoby zatrudnione na specjalistycznych stanowiskach w IT mogą liczyć nawet na 18 tys. zł przy zatrudnieniu w formie B2B.

Wpływ na zarobki ma też system podatkowy. – Wielu programistów może skorzystać z tzw. ulgi IP BOX. Przysługuje ona tym, którzy poprzez zajmowanie się badaniem i rozwojem zwiększają udział nowych technologii w polskim PKB. Innowacyjne firmy lub osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą mogą rozliczać się na podstawie referencyjnej 5% stawki podatku CIT/PIT w odniesieniu do dochodów z kwalifikowanych praw własności intelektualnej – opisuje Marek Czyżewski. Kwalifikowanym prawem własności intelektualnej mogą być m.in. autorskie prawa do programu komputerowego. – Nasza praktyka pokazuje, że do uzyskanie pozytywnej opinii wymagane jest zebranie odpowiedniej argumentacji, a cały proces bazujący na uzyskaniu interpretacji trwa około 3-4 miesięcy – dodaje CEO Pravna.pl

Testujemy na potęgę

Sektor IT to jedna z tych branż, którego nie zalała fala zwolnień, ale według portalu nofluffjobs.com, aż 77% juniorów w Polsce miało lub ma problem ze znalezieniem pracy w branży. To niepokojąca tendencja, na którą mogła wpłynąć pandemia i czasowe wstrzymanie rekrutacji juniorów. Szefowie firm decydowali się na bezpieczniejsze rozwiązania, czyli przyjmowanie bardziej doświadczonych i zweryfikowanych pracowników. Wpływ na mniejsze zatrudnienie wśród juniorów miało też przejście na pracę zdalną – mentorzy mieli bowiem utrudnioną możliwość współpracy z nowymi osobami na rynku IT, a ich pomoc szczególnie w pierwszych miesiącach pracy jest często niezbędna.

Dane z ankiety Red Hat potwierdzają, że nie jest to tylko polska tendencja. Spośród nowych programistów 49% pracowało w pełnym wymiarze czasu, a 11% nadal było bezrobotnych.

Więcej powodów do zadowolenia mają testerzy, którzy swojego pierwszego zajęcia szukają w branżach niezwiązanych wprost z programowaniem. Zapotrzebowanie na testerów w sektorze medycznym, finansowym czy e-commerce wzrósł o ponad 15%. Jak na dłoni widać, że to te branże najlepiej radzą sobie w czasie pandemii np. dlatego, że coraz więcej zakupów robimy w sieci czy chętniej korzystamy z bankowości mobilnej. Nowe technologie pozwalają firmom odzyskać stabilność i podnieść konkurencyjność, ale zanim wypuszczą one nowy produkt (aplikację), który będzie ich wizytówką muszą zająć się nim testerzy.

Aplikacje są coraz bardziej skomplikowane, rośnie liczba funkcji, które należy sprawdzić, więc w pierwszej kolejności potrzebni są testerzy manualni, a następnie automatyczni, którzy zajmują się m.in. cyberbezpieczeństwem. Według raportu Devire, jedna piąta testerów na polskim rynku mogła liczyć w 2020 roku na wzrost zarobków nawet o 30%. Zarobki testerów początkujących zaczynają się już od 4 tysięcy netto, a seniorzy automatyczni mogą liczyć na ok. 15 tys. zł.

Czytaj także: Ostry cień mgły nad wolnością słowa

#MagazynRekruter #news #programowanie #IT #nowetechnologie #strefakandydata #strefaHR #rynekpracy