newsletter
[contact-form-7 404 "Nie znaleziono"]

„Technologia rozwija się w tempie wykładniczym i nie możemy sobie pozwolić na stagnację”. Wywiad z Jowitą Michalską przed konferencją Masters&Robots 2022

63
[social_warfare]

Na wywiad z Jowitą Michalską, założycielką i prezeską Digital University, inicjatorką konferencji Masters&Robots spotykamy się tuż przed kolejną edycją wydarzenia. Już 21 i 22 września w Nowym Teatrze w Warszawie, jak również online na całym świecie, ekspertki i eksperci będą przybliżać nam zagadnienia dotyczące m.in. technologii i kompetencji przyszłości. Magazyn Rekruter od lat jest partnerem medialnym konferencji, toteż w tym roku również nie może nas na niej zabraknąć.

Technologia rozwija się obecnie dużo szybciej, niż społeczeństwa: jak wyrównać tę dysproporcję i nie dopuścić do społecznego wykorzenienia technologii? Jakie trendy technologiczne wywierają obecnie największy wpływ na rozwój przyszłych pokoleń? Jak współkształtować zmianę, nie zaś jedynie być jej biernym obserwatorem? Na te pytania wspólnie z Jowita Michalską próbowałyśmy wspólnie odpowiedzieć w poniższym wywiadzie.

Kinga Kurysia: Wróćmy na chwilę do roku 2017, czyli do pierwszej edycji Masters&Robots. Jakie uczucia wtedy Pani towarzyszyły, czy istniały obawy dotyczące pierwszej edycji? Jak Pani to zrobiła, że było to tak udane i dobrze przyjęte wydarzenie, pomimo ryzyka towarzyszącego wprowadzaniu nowych tematów na rynek?

Jowita Michalska: Pierwszy raz w życiu robiłam tak duże wydarzenie w międzynarodowym towarzystwie, więc naturalnie czułam i ekscytację, i niepokój. To, co motywowało mnie i cały zespół, który mocno wierzył w tę konferencję i nawet nie dopuszczał myśli, że może się nie udać, to skala przedsięwzięcia i ranga ekspertów, którzy zgodzili się przyjechać do Polski. Ponad 20 wybitnych specjalistów z całego świata, wielkich inwestorów z Doliny Krzemowej, osób zajmujących się kryptowalutami i szerzej, tematami, o których w Polsce wtedy niewiele się mówiło. Chcieliśmy tę międzynarodową dyskusję zorganizować, bo wierzyliśmy, że jest w naszym kraju potrzebna.

W Digital University doceniamy polskich ekspertów – współpracujemy z nimi na co dzień w ramach naszego Speakers Office – ale w dzisiejszym, globalnym ekosystemie, potrzebny jest dialog międzynarodowy, a w Polsce zdarza się on rzadko. I tak pojawił się pomysł na konferencję Masters&Robots. Mieliśmy misję: chcieliśmy pokazać Polakom, jaką wiedzę na temat nowych technologii ma świat, jaki jest rzeczywisty progres, jak transformują się organizacje. Wiedzieliśmy, że jest to najlepszy moment dla Polski, aby tę transformację rozpocząć. Przed pandemią nie było to tak oczywiste, że wszyscy będziemy się digitalizować. Chcieliśmy pokazać świetne przykłady z różnych krajów, przywieźć ekspertów, głównie amerykańskich, gdzie technologia wtedy przodowała, i wskazać naszym przedsiębiorcom możliwe ścieżki rozwoju.

Przejdźmy przez kolejne edycje: jak zmieniała się linia programowa wydarzenia? Jak to się stało, że zarówno Uniwersytet Stanforda jak i MIT włączyły się w organizację?

Co roku uważnie przyglądaliśmy się temu, co Polsce jest potrzebne, a siatka naszych międzynarodowych kontaktów zaczęła się intensywnie rozwijać. W pierwszym roku przyjechali do Polski głównie Ci eksperci, którzy uwierzyli w naszą misję i chcieli być częścią tego przedsięwzięcia. W kolejnych latach, gdy zdobyliśmy już renomę i rozpoznawalność, udało nam się pozyskać do współpracy więcej Partnerów i mogliśmy pozwolić sobie na pokrycie kosztów przelotu i pobytu prelegentów, a także na wynajęcie lepszej lokalizacji, bo pierwsza edycja była bardzo spontaniczna i trochę taka „garażowa”.

Okazało się, że zainteresowaliśmy tematem prezesów dużych spółek technologicznych i firm finansowych, którzy podzielali naszą opinię, że warto regularnie organizować dyskusje na temat przyszłości i nowych technologii w formule międzynarodowej.

Tak więc kolejne edycje Masters&Robots uwzględniały potrzeby rynkowe, przełomowe osiągnięcia w technologii, które w danym czasie dokonywały się na świecie, ale też i mody. Często jest tak, że coś bardzo szybko rozwija się w danym roku, a przez kolejne lata jest w lekkiej stagnacji – do momentu w którym pojawiają się nowe możliwości, które tę technologię wyzwalają. Staraliśmy się zawsze mówić o bieżących sprawach i pokazywać różne punkty widzenia.

Zapraszaliśmy osoby, które niekoniecznie się ze sobą zgadzały albo które nie zgadzały się z polskimi ekspertami, wyznaczaliśmy do dyskusji start-upowców polskich i międzynarodowych, zderzaliśmy ze sobą osoby, które z różnych perspektyw przyglądają się temu samemu tematowi. Wyszukiwaliśmy ekspertów ze Stanfordu, z MIT, z największych światowych uczelni, dlatego, że są to ośrodki, gdzie wytwarzana jest najbardziej innowacyjna wiedza. Uważam, że każdy może sięgnąć po tych ludzi, tylko większość się boi.

Ważne w naszym działaniu było to, że my w ogóle nie braliśmy pod uwagę tego, że może się nie udać. Pomagał nam entuzjazm, otwartość i konsekwencja – wielokrotne próby znalezienia kontaktów to była i jest nasza codzienność. Jeśli nie znamy tego kogoś, do kogo chcemy dotrzeć, to znamy na pewno kogoś kto go zna, albo kogoś kto zna jego znajomego. I tym sposobem trafiliśmy do wielu ekspertów. Dzisiaj, po pięciu edycjach, mogę powiedzieć, że powstały nawet biznesy i przyjaźnie wśród ekspertów, którzy spotkali się u nas. Niektórzy przylatują do nas co roku, bo dzięki bytności na Masters&Robots, zakochali się i w Polsce, i w samym wydarzeniu. Bardzo dużo dobrej energii się tu pojawia. Trudne czasy – wojna i pandemia – pokazały nam, że ta otwartość na nowy świat musi być coraz większa, bo ona nas bezpośrednio dotyka.

Czym będzie charakteryzować się tegoroczna edycja Masters&Robots, która odbędzie się 21-22 września?

Mamy w agendzie kilkanaście dużych nazwisk i same topowe tematy. Porozmawiamy o walutach, metaversum, modyfikacjach genów, długowieczności, przyszłości łańcuchów dostaw i o wszystkim co jest teraz bardzo ważne i co technologia zmienia na naszych oczach. W tym roku konferencja po raz pierwszy odbędzie się w formule hybrydowej – można uczestniczyć stacjonarnie w warszawskim Nowym Teatrze lub online z dowolnego miejsca na Ziemi. Większość ekspertów będzie występowała na scenie w Warszawie, ale część połączy się z nami online. Tegorocznej edycji towarzyszy hasło „What if”, czyli „co będzie, jeśli”. Wiemy już, że świat nas bardzo mocno zaskakuje i będziemy mówić o tym, czym jeszcze może nas zaskoczyć, ale też będziemy zastanawiać się, co z tym zaskoczeniem możemy zrobić.

Porozmawiajmy o gościniach i gościach tegorocznej edycji. Futurolożka Amy Webb, legenda marketingu Seth Godin to tylko niektóre postaci z robiącej wrażenie listy keynote speakerów. Kogo definitywnie nie powinni przegapić uczestnicy i uczestniczki Masters&Robots 2022?

W tym roku agenda jest naprawdę niewiarygodna. Świat ruszył trochę do przodu, wiele osób nadrabia czas lockdownów i ograniczeń, i chętnie się przemieszcza. Normą stały się też występy online na konferencjach – skorzystaliśmy z tej możliwości i zaprosiliśmy najwybitniejszych ekspertów w swoich dziedzinach.

Niezbędne, z mojej subiektywnej perspektywy, jest zobaczenie wykładu profesor Amy Webb, która jest najważniejszą amerykańską futurolożką, osobą bez której amerykański rząd, armia i wszystkie zarządy największych firm, nie budują strategii. Amy opowie o tym, co to znaczy myśleć z perspektywy futurologicznej i technologicznej o swojej przyszłości – i to zarówno o przyszłości firmy w perspektywie 20 lat, jak i 2-3 lat; pokaże jak korzystać z trendów technologicznych, z predykcji, i co się dzieje z firmami, które z nich nie korzystają.

Kolejny bardzo ważny wykład – Jo Zaynera. To znana osoba w obszarze biohackingu na świecie, gwiazda intrygującego i kontrowersyjnego dokumentu „Nienaturalna selekcja”. Opowie nam o tym jak modyfikacje genetyczne zmienią nasze życie i co już dzisiaj się dzieje w tym obszarze, jakimi możliwościami dysponują naukowcy i amatorzy. Przedstawi pozytywne elementy rozwoju inżynierii genetycznej, ale również zagrożenia, które wraz z rozwojem technologii nas czekają.

Będziemy gościć też Kai-Fu Lee, najwybitniejszego eksperta od sztucznej inteligencji, który przybliży nam temat rozwoju nowych technologii w obszarze zdrowia i medycyny. Z kolei Bill McKibben, amerykański dziennikarz i aktywista, poruszy zagadnienia związane z ekologią i zrównoważonym rozwojem. Już w 1989 roku Bill wydał pierwszą książkę o katastrofie klimatycznej, gdy nikt jeszcze tym tematem się nie zajmował.

Warto też posłuchać Nicole DeHoratius z Chicago University, specjalistki od łańcuchów dostaw, jak i ekspertów od metaversu, którzy właśnie ten świat budują. Dowiemy się na przykład, jak będą wyglądały w metaświecie nieruchomości, praca, waluty czy fake newsy.

Czy uważa Pani, że nasz rynek jest gotowy na czerpanie od takich osób jak Amy Webb, czy wśród polskich organizacji i liderów istnieje świadomość w tym zakresie? A może Masters&Robots ma przed sobą specjalną misję z tym związaną?

Polski rynek nie ma innej możliwości niż podążać za trendami. Technologia jest szybsza niż jakiekolwiek nasze myślenie i rewolucjonizuje nasz świat. Wymaga od nas orientacji w tym świecie. Nie jest już rzadkością, że nasz biznes się zmienia, modyfikuje albo podlega kompletnej dysrupcji, właśnie dlatego, że jakaś nowa technologia lub nowy trend się pojawiają i go rewolucjonizują. Niezależnie od tego czy jesteśmy w Polsce, w Bangladeszu, czy w jakimś bardzo nowoczesnym stanie w USA, wszędzie nas odnajdą nowe technologie i wpłyną na nas, nasze biznesy, rodziny i dzieci. Przyjdźmy zatem na Masters&Robots – zarówno zawodowo, jak i prywatnie.

Kim według Pani jest innowatorka/innowator przyszłości, jakie ma przed sobą zadania i jaką społeczną odpowiedzialność?

Innowator przyszłości to jest dzisiaj każdy, kto interesuje się zmianami i za nimi nadąża. Technologia rozwija się w tempie wykładniczym i nie możemy sobie pozwolić na stagnację. Nie ma obecnie możliwości ani przestrzeni na dyskusję czy ja mam się tego uczyć, czy jest mi to potrzebne, bo to i tak nadejdzie, i będzie częścią mojego życia. Im więcej będziemy mieli wyedukowanych ludzi, im więcej osób weźmie w swoje ręce współtworzenie tego nowego świata, tym on będzie lepszy, ciekawszy, bardziej dla nas.

Nie możemy pozwolić na to, aby rozwój nowych technologii zdominował świat i abyśmy to my musieli się do tego świata dostosowywać, a trochę tak się teraz dzieje. Tylko, że dzisiaj jesteśmy w okresie przejściowym, technologia rozwija się bardzo szybko, a my wolno i mało o niej jeszcze wiemy. Dlatego warto uczestniczyć w takich wydarzeniach jak Masters&Robots, żeby wiedzieć, co się dzieje w świecie technologii i w jakim kierunku, jako ludzkość, zmierzamy. Młody innowator to dla mnie ktoś, kto współuczestniczy w dyskusji z ekspertami, a potem włącza się i angażuje w działania. W tym roku powołaliśmy do życia konkurs dla innowatorów – Masters&Robots Awards, bo chcemy wyróżniać i nagradzać tych ludzi, którzy mają siłę i odwagę, aby jako pierwsi wprowadzać zmiany.

Jest Pani na bieżąco z trendami w zakresie technologii przyszłości i transformacji cyfrowej. Jakie trendy ostatnio szczególnie Panią interesują, a jakie niepokoją?

Każda technologia jest i dobra i zła, w zależności od tego co z nią zrobimy i jak się nią zajmiemy. Tak naprawdę aspekt ludzki – naszej świadomości, naszej wiedzy, jest tutaj najistotniejszy, abyśmy nie byli zaskoczeni tym, co technologia może nam przynieść. Ogromnie ważnym tematem jest teraz metawersum, dlatego że ten świat się właśnie buduje i za kilka lub kilkanaście lat będzie szeroko dostępny. Będziemy w nim pracować, edukować się i spędzać wolny czas. Od nas zależy jak urządzimy sobie ten cyfrowy świat i jak będzie nam się w nim żyło.

Kolejnym trendem, który uważnie obserwuję jest rozwój metody CRISPR i technologii związanych z modyfikacjami genetycznymi. To jest coś, co może ludzkość uratować, ale również pogrążyć. Dlatego z uwagą śledzę dyskusje, jak daleko powinniśmy wchodzić w modyfikowanie genu na poziomie zarodka, czy powinniśmy się ograniczać do leczenia chorób, czy możemy stosować te metody do ulepszania ludzkiego genotypu i tworzenia super ludzi.

Inny ważny temat to klimat, wszelkiego rodzaju zmiany klimatyczne, zrównoważony rozwój, ale też energetyka, która jest jednym z ważniejszych elementów związanych bardzo ściśle z klimatem. To jest temat, o którym musimy rozmawiać, bo teoretycznie wszyscy wiemy, że nasza planeta jest zagrożona, w praktyce jednak mamy małą wiedzę, co konkretnie możemy z tym zrobić. Firmy czują odpowiedzialność, ale bardziej z powodu regulacji, a nie dlatego, że naprawdę rozumieją, iż następne pokolenia mogą nie mieć czym oddychać. O tym też będziemy dużo rozprawiać na tegorocznym Masters&Robots – oprócz wystąpienia Billa McKibbena zaplanowaliśmy też panel o przyszłości miast.

Powiemy też trochę o technologii w aspekcie wojny, która może bardzo dużo złego zrobić, ale też bardzo dużo dobrego robi. Przykładem tego ostatniego są protezy bioniczne opracowane przez amerykańską firmę Unlimited Tomorrow, które wspólnie z Singularity Group kupujemy i przekazujemy Ukraińcom, którzy stracili kończyny w wyniku działań wojennych.

W jaki sposób aktywnie włączać młodych ludzi w dyskusję dotyczącą przyszłoścu?

Zapraszać ich do udziału w takich wydarzeniach. Inaczej pewne rzeczy widzą młodzi, inaczej widzą starsi, ale wszyscy w tym świecie będziemy egzystować, więc wszyscy w tej dyskusji powinniśmy uczestniczyć. To nie jest tak, że młodzież jest digital native, a ludzie 40+ muszą się technologii uczyć. To, że ktoś potrafi dotykać ekranu telefonu i spędza w nim osiem godzin dziennie, nie znaczy, że rozumie jak będzie wyglądał świat przyszłości. Młodzi ludzie powinni współuczestniczyć w budowie tego świata, muszą walczyć o to, aby był on lepszy i aby im się w nim dobrze żyło, a żeby walczyć – muszą ten świat rozumieć.

Dlatego ważnym elementem naszej konferencji jest Masters&Robots Youth, w ramach którego zapraszamy młodzież szkolną do udziału, przekazujemy darmowe bilety dla szkół i zachęcamy do uczestnictwa, a potem do dyskusji o przyszłości technologii i naszej planety. To dla mnie szczególnie ważny wątek, bo zależy nam, żeby młodzi ludzie też inspirowali się całym światem a nie zamykali tylko i wyłącznie w naszej lokalnej niszy.

Serdecznie dziękuję za rozmowę.